25 lat Grupy Jurajskiej GOPR

Jura Krakowsko-Częstochowska to mekka wspinaczy i turystów. 5000 skał, ponad 15 000 dróg wspinaczkowych, 1700 jaskiń i setki kilometrów szlaków. Jednak tam, gdzie są duże liczby, działa statystyka – wypadki są nieuniknione. O wyzwaniach, z jakimi mierzą się ratownicy Grupy Jurajskiej GOPR, opowiada Mateusz Leks, zastępca naczelnika grupy.

Statystyki nie kłamią: pracy jest coraz więcej

Choć Jura kojarzy się z relaksem, dla analityków ubezpieczeniowych i ratowników rzeczywistość bywa bardziej ponura. Rocznie na tym terenie dochodzi średnio do 200 wypadków, a liczba ta stale rośnie. Dominują zdarzenia typowo turystyczne:

  • skręcenia i złamania,
  • ukąszenia,
  • zachorowania (udary, zawały).

Wypadki wspinaczkowe: rutyna i wyzwania

Choć wapienne skałki Jury nie mają alpejskiego rozmachu, grawitacja działa tu tak samo bezlitośnie. Częstym powodem wypadków jest błąd ludzki: brak węzła na końcu liny, niewprawne założenie przelotu czy uderzenie kamieniem.

Ratownicy GOPR często współpracują z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym (LPR), co pozwala na błyskawiczną ewakuację. Przykładem może być akcja na Sokolicy, najwyższej ściany Jury, gdzie wspinacz spadł z powodu zbyt krótkiej liny. Dzięki bliskości „Goprówki” i użyciu śmigłowca, pomoc dotarła błyskawicznie.

Zdarzają się jednak sytuacje nietypowe, wymagające "chirurgicznej" precyzji:

„W rejonie Biblioteki w Podlesicach wspinaczowi kolano zaklinowało się w szczelinie. [...] Ratownicy musieli do niego zjechać, zabezpieczyć przed upadkiem, no i uwolnić nogę, delikatnie podkuwając skałę” – wspomina Mateusz Leks.

Jaskinie: pułapki dla niedoświadczonych

Jurajskie jaskinie, choć nie biją rekordów głębokości, bywają zdradliwe ze względu na zaciski i kruche fragmenty.

Największym zagrożeniem jest brak wyobraźni i odpowiedniego sprzętu. Ratownicy wspominają turystę, który próbował zdobyć jaskinię Stefanowa Dziura przy użyciu liny z marketu budowlanego i siły własnych mięśni. Skończyło się upadkiem z 13 metrów. Innym razem ewakuacja z Jaskini Wszystkich Świętych trwała aż 16 godzin, ponieważ ratownicy musieli poszerzać wąskie korytarze, by przetransportować rannego na noszach.

Ważna zasada: Planując wejście do jaskini, zawsze ustalaj „godzinę alarmową” i informuj bliskich o celu wyprawy.

Na szlaku: problem z lokalizacją i e-rowery

Największym wyzwaniem w przypadku wypadków turystycznych nie jest sam dojazd (GOPR dysponuje karetkami górskimi, quadami i skuterami), ale zlokalizowanie poszkodowanego.

  • Aplikacja Ratunek: To kluczowe narzędzie, które pozwala namierzyć wzywającego pomoc z dokładnością GPS.
  • Nowe zagrożenie – rowery elektryczne: Wspomaganie elektryczne pozwala rozwijać duże prędkości osobom bez odpowiedniej techniki jazdy, co skutkuje wzrostem liczby poważnych kolizji i upadków.

Poszukiwania: technologia w służbie ratownictwa

Mimo urbanizacji terenu, na Jurze łatwo się zgubić, zwłaszcza jesienią i zimą. W akcjach poszukiwawczych GOPR wykorzystuje nowoczesne technologie:

  • Drony z analizą obrazu: System automatycznie analizuje setki zdjęć terenu, wyłapując kształty przypominające sylwetkę człowieka.
  • Współpraca: Działania prowadzone są wspólnie z policją i wymagają wiedzy z zakresu psychologii poszukiwań.

GOPR to nie tylko góry

Grupa Jurajska jest częścią systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Ratownicy pomagają przy katastrofach budowlanych (hala w Katowicach), kolejowych (Szczekociny) czy podczas klęsk żywiołowych. Dzięki nowym uprawnieniom i sprzętowi, ratownicy medyczni GOPR mogą podejmować zaawansowane czynności medyczne i podawać leki, często wspierając standardowe zespoły pogotowia.



Wsparcie Publiczne GOPR



Partnerzy GOPR



Partnerzy Grupy Jurajskiej